If life is a dream, what happens when I wake up? - napis na koszulce jednego z bohaterów filmu Dym

niedziela, 22 czerwca 2014

 Podróż tam i z powrotem do Granitowego Miasta zaliczona.
 Jest w nim bardzo szaro (yyy granitowo znaczy), ale i jasno tak jakoś.


 I morze jest. I uśmiechnięci blond surferzy też.

I watę curkową też mają. Czyli spokojnie da się tam żyć;)

piątek, 20 czerwca 2014

Zalet mieszkania nad morzem nie można przecenić*.
W upalny dzień wsiadasz do auta i za chwilę na chwilę przed deszczem chłodzisz stopy w morzu. Tak.
Upalny dzień! Tydzień nawet bardziej. Wspaniałej pogody. 
Moje trzy ulubione osoby.
 Ludzie przy których nigdy nie mam zen;)  

A jutro czeka nas podróż do Aberdeen.
 Zobaczymy co takiego ma to miasto, że jedna z moich przyjaciółek właśnie tam odnalazła ciszę i spokój ducha.

Ps. Czerwiec jest wyjątkowo dobrym miesiącem. To jest właściwie miesiąc bez słabych stron. Jest cudnie letni, zaraz kończy się szkoła i zacznie lipiec. Czasem mam wrażenie, że czas odmierzam lipcami.

*Choć oczywiście możnaby wspomnieć, że jak w listopadzie biegniemy z Dziewczynką ze szkoły to tak wieje, że głowy nam urywa. Ale kto o zdrowych zmysłach myśli o jesieni wczesnym latem?!

niedziela, 8 czerwca 2014


 Okolica. A dokładniej okoliczne ścieżki rowerowe. 
Fantastyczna sprawa. Nie wyobrażam sobie teraz bez nich dnia. Spacer tamże koi.
 Mała Dziewczynka też lubi. 
Choć zawsze udaje się w przeciwnym do obranego przez matkę kierunku.
A to stolik starszej. Robi gumowe bransoletki. Na skalę przemysłową.
 Niestety część jest dla mnie.

środa, 4 czerwca 2014

Dziewczynka miała sobie w szkole wybrać temat projektu na najbliższe dwa tygodnie. Wybrała Amazon river, dla porównania jedna z jej najlepszych koleżanek będzie pisać o...One Direction. Lubię Cię Córko.
Pada.

niedziela, 1 czerwca 2014

Przynajmniej raz w roku w Szkocji mamy cudownie gorący słoneczny weekend (zazwyczaj na przełomie maja i czerwca). I wczoraj właśnie był ten czas. Nie da się nim nie cieszyć.
 I jak co roku pojechaliśmy na naszą ulubioną plażę.

I po raz pierwszy w tym roku moczyliśmy stopy w morzu. Uwielbiam!

Gullane beach, jakieś 20 mil od Edynburga.
To była wyjątkowo dobra sobota.