Pomysł z piernikami okazał się strzałem w dziesiątkę. Dziewczyny lepią, a ja mogę na szybko opowiedzieć Wam o niesamowitym zbiegu okoliczności. Okazało się, że mój nowy kolega z pracy, chłopak który mnie szkolił przez ostatni tydzień, był swego czasu moim sąsiadem zza ściany. Rok temu się wyprowadził. Ale zanim to się stało przez kilka lat mieszkaliśmy obok siebie, zupełnie się nie znając i tylko bardzo rzadko mijając na klatce schodowej. Najgorsze, że zupełnie go nie rozpoznałam, choć na swoje usprawiedliwienie dodam, że przez ostatni rok schudł ok. 40kg i bardzo się zmienił (chyba), kurde, jestem beznadziejna, muszę się baczniej przyglądać sąsiadom;) A serio trochę to smutne jak bardzo anonimowi się wszyscy staliśmy...
If life is a dream, what happens when I wake up? - napis na koszulce jednego z bohaterów filmu Dym
wtorek, 23 grudnia 2014
niedziela, 21 grudnia 2014
Ok. Jestem. Po bardzo trudnym tygodniu. Zmiana pracy to szarpiące nerwy wydarzenie.
Ale jest dobrze. Ludzie bardzo w porządku. Dużo wsparcia i dobrych słów. I wasza pozytywna energia. Musiała dotrzeć, bo w piątek dostałam wiadomość, że przedłużają mi kontrakt do marca 2016;) Ogromnie się ucieszyłam. Teraz nie muszę już myśleć co będzie wiosną. Mogę się w całości skupić na tym co jest. I cieszyć się nowym rozdziałem. Długo na niego czekałam.
niedziela, 14 grudnia 2014
piątek, 12 grudnia 2014
Wypisujemy z Dziewczynką kartki. Małe siedzi obok i wyrywa bałwanka z pocztówki. Nagle bach, jej głowa leży na moim kolanie, a ja słyszę pochrapywanie;) Dziś był ważny dla niej dzień, została sama pierwszy raz w przedszkolu. Dała sobie świetnie radę. Grudzień w tym roku to dla nas miesiąc zmian. Dziewczynka będzie znacznie więcej czasu spędzać w Klubie po Szkole, jej siostra zaczyna przedszkole, a ja nową pracę (to już we wtorek, proszę o wysyłanie pozytywnej energii bo stres jest).
Lubię zmiany.
czwartek, 11 grudnia 2014
Odbieram Dziewczynkę ze szkoły. Ta dopytuje czy może dziś mają Christmas party na zuchach, odpowiadam, że nie wiem, nic mi o tym nie wiadomo. Dziewczynka napiera. Naciska żebym wysyłała smsa z zapytaniem do jednej z mam, for safety powiada. Mówię, że nie, że nie będę się ciągle dopytywać o wszystko, bo pomyślą sobie te mamy, że jesteśmy jakieś niekumate. Ale jesteśmy niekumate!!! Krzyczy w rozpaczy Dziewczynka.
Za dwa tygodnie będzie po Świętach. Czyż to nie piękna perspektywa?
Za dwa tygodnie będzie po Świętach. Czyż to nie piękna perspektywa?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





