If life is a dream, what happens when I wake up? - napis na koszulce jednego z bohaterów filmu Dym

piątek, 12 grudnia 2014

Wypisujemy z Dziewczynką kartki. Małe siedzi obok i wyrywa bałwanka z pocztówki. Nagle bach, jej głowa leży na moim kolanie, a ja słyszę pochrapywanie;) Dziś był ważny dla niej dzień, została sama pierwszy raz w przedszkolu. Dała sobie świetnie radę. Grudzień w tym roku to dla nas miesiąc zmian. Dziewczynka będzie znacznie więcej czasu spędzać w Klubie po Szkole, jej siostra zaczyna przedszkole, a ja nową pracę (to już we wtorek, proszę o wysyłanie pozytywnej energii bo stres jest).
Lubię zmiany.

czwartek, 11 grudnia 2014

Odbieram Dziewczynkę ze szkoły. Ta dopytuje czy może dziś mają Christmas party na zuchach, odpowiadam, że nie wiem, nic mi o tym nie wiadomo. Dziewczynka napiera. Naciska żebym wysyłała smsa z zapytaniem do jednej z mam, for safety powiada. Mówię, że nie, że nie będę się ciągle dopytywać o wszystko, bo pomyślą sobie te mamy, że jesteśmy jakieś niekumate. Ale jesteśmy niekumate!!! Krzyczy w rozpaczy Dziewczynka.
Za dwa tygodnie będzie po Świętach. Czyż to nie piękna perspektywa?

czwartek, 6 listopada 2014

Dziś wyszłam z domu na dziesięć minut. Choć założenie było takie, że spędzam cały dzień w piżamie oglądając House of Cards. Faktycznie nie można się oderwać. No i w sumie muszę jakoś zabić czas w oczekiwaniu na kolejny odcinek Homeland'a. Bo powiem wam moi mili, że sezon czwarty jest po prostu dobry. Człowiek siedzi jak na szpilkach. Myślałam, że bez Brody'ego to nie będzie już to samo (właściwie Brody mnie niesamowicie irytował, choć było mi go ogónie bardzo żal równocześnie). I nie jest! Jest dużo lepiej, Carrie jest jeszcze bardziej nieobliczalna, Quinn jeszcze bardziej męski, a Saul...ech, jak ja uwielbiam Mandy Patinkina. Wiele osób straciło serce do tego serialu tak gdzieś między sezonem drugim a trzecim, ale ostatnie odcinki to zupełnie inna bajka i kawał naprawdę świetniej, trzymającej w napięciu telewizji.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Dziewczynka ogląda za mną początek końca ostatniego sezonu Doktora Who. Odcinek się kończy, a Dziewczynka w przejęciu krzyczy: O mój Boże, to jest cliffhanger!'
;)
A poza tym ona naprawdę fajnie rysuje.