If life is a dream, what happens when I wake up? - napis na koszulce jednego z bohaterów filmu Dym

wtorek, 27 listopada 2012

Dziewczynka urodziła się dzisiaj. Siedem lat temu tak sobie leżałam pół-żywa, otumaniona szczęściem. To jest oczywiście Jej dzień. Choć ja właściwie czuję się jakby był bardziej mój. 
Patrzę sobie na tego małego człowieka z moich genów i z mojego brzucha. I nie mogę się powstrzymać by sobie nie pogratulować. Dziewczynka już dziś dostała dużo pięknych życzeń. Tu zaś jest idealne miejsce na życzenia dla mnie. Otwieram więc piwo imbirowe. 
Wszystkiego najlepszego Joanna. Dałaś radę. Jesteś zuchem. Masz fajną córkę. Dwie córki, by być bardziej dokładnym;) 

4 komentarze:

  1. Gratulacje :-)
    U nas załatwiamy uroczystość urodzin matko-córkowych za pomocą zbiegu okoliczności, albowiem mamy urodziny w odstępie dwóch dni. Więc na urodzinach dzieciny też sobie świętuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;)
      Fajnie mieć razem tak blisko urodziny z własnym dzieckiem. Wyjątkowe zupełnie są to chwile.

      Usuń
  2. 25 listopada rok później urodził się mój Najmłodszy!
    Niech nam żyją te cud-dzieciaki sto lat:)
    Stuk, stuk, nawet nie wiem jak smakuje piwo imbirowe;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwo owe jest smaczne, najsmaczniejsze z lodem i cytryną.
      Niech nam żyją te szczerbate, małe ludzie;)

      Usuń