If life is a dream, what happens when I wake up? - napis na koszulce jednego z bohaterów filmu Dym

piątek, 16 sierpnia 2013

czwartek, 15 sierpnia 2013

Damon Albarn. Co za gość! Niesamowicie utalentowany artysta. Ciekawe jak się żyje z takim człowiekiem? Jaki jest gdy zaczyna tworzyć? Czy zmienia się w cichego, mrukliwego faceta, który chowa się w swoim studio i absolutnie nie można mu przeszkadzać? Czy może pisze genialny kawałek siedząc w salonie z dziećmi, z jazgotem gier video czy telewizora w tle? Eee, to chyba nie. Może więc coś bardziej pośrodku. Siada na swojej gustownie urządzonej werandzie i tam popijając kawę, nagle, zaczynają mu w głowie płynąć te wszystkie melodie. I zupełnie bez wysiłku, lub wręcz przeciwnie, tworzy to:

Uwielbiam te dzieciaki. Są kapitalne. 

środa, 14 sierpnia 2013

Dwa (no dobra, cztery) odcinki później mogę powiedzieć, że się wciągnęłam. The Wire przypomina mi nieco The Shield, choć ten ostatni był jeszcze brzydszy, mocniejszy i miał demonicznego Vica Mackey'a. No i cały ten wątek z napadem na pociąg z forsą armeńskiej mafii. Tak czy siak, w obu przypadkach police drama at its best.
Inna sprawa, że mam słabość do policyjnych seriali.

O maj gad. The Wire. Znalazłam własnie w necie. A ja się zastanawiałam jak zagospodaruje sobie ten piękny dzień.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Wczoraj mała Dziewczynka skończyła rok. Z tej okazji wybraliśmy się pod namiot. A tam:
spacerowaliśmy

uczyliśmy się rozpalać ognisko
 
 zdrowo jedliśmy

 sprawdzaliśmy kalosze
cieszyliśmy się przestrzenią, słońcem
 i chmurami
oraz

 obcowaliśmy z ogniem
 i próbowaliśmy się wyspać.
To akurat była porażka. Było mi cholernie zimno, Dziewczynka jak zawsze średnio spała i miałam wrażenie, że ta noc trwa w nieskończoność.
Mimo chłodnej i nieprzespanej nocy były to wspaniałe dwa dni. I jak ustaliliśmy będą to narodziny nowej, świeckiej tradycji spędzania dziewczynkowych urodzin pod namiotem.
Dużo zdrowia Córeczko. Zdobywaj świat;)